poniedziałek, 15 marca 2010

chlup, chlup.

Mam pewną obawę, że nie wyrobie się z treningami do otwarcia sezonu.. A do tego nie mam transportu... Hmmm... Chociaż może nie jest tak źle. Ostatnio chodziła 3 drągi i to prawie bez puknięcia. Stepem i kłusem. ;P Nawet było kilka przejazdów 'na czysto'! I bramka też nam nieźle idzie. Dużo lepiej niż w tamtym roku! ;P Tylko ta głowa jeszcze trochę za wysoko, ale zaczynamy się coraz bardziej rozluźniać. Cóż śnieżno-błotniste podłoże w treningach nam nie pomaga. :/ Patrząc tak z boku to zrobiłyśmy duże postępy! Przydałaby się już wiosna. Prawdziwa, ciepła, ładna wiosna! Koń linieje.. To chyba już niedługo! :D