czwartek, 3 września 2009

Wakacje, wakacje i po wakacjach...

Więc... 2 tak długo wyczekiwane miesiące się skończyły. ;( Ale nie były to zmarnowane 2 miesiące. Dużo się działo, oj dużo! M. in. odbył się rajd konny z Dusznik do Kudowy. My (Basia i ja) postanowiłyśmy wybrać się do Dusznik z Chocieszowa rajdem konnym. I jak na pierwszy raz poszło całkiem nieźle! Aczkolwiek w drodze powrotnej było łatwiej. xD Podczas trwania rajdu głównie padał deszcz, ale i tak było fajnie.. ;D Gracja i Alaska świetnie się spisały. *** Zrobiłyśmy bardzo duże postępy z Alaską. Między innymi wychodzi nam galop na luźnej wodzy, sidepassy w dwie strony, coraz lepiej skręcamy, uczymy się spinów itp. I kliker jest bardzo pomocny! Trenowałyśmy standardowo u Eweliny i na Rancho Vaquera. ;] *** W te wakacje odbyło sie też dużo imprez (jak to w wakacje) m.in cały cykl Adrenaliny Cup, zawody w Karpaczu, spęd koni na Rancho Overo itp. Niestety nie udało się mi wystartować w żadnych zawodach, bo paszportu Alaski brak. Ale paszport już jest więc przed nami HARENDA! ;] ;] ;]