czwartek, 22 stycznia 2009
No i są ferie
Ferie. Jupii! Nie ma szkoły! :D A ja jak zwykle w Chocieszowie. Pracuję z tym wariatem. xD Alaska się rozbrykała. Jak daje jej komendę do kłusa (siedząc na niej) to dęba chce stawać. Ale sytuacja opanowana. Wylonżowałam ją, siadłam i jakoś poszło. xD Fajnie, że jest śnieg, ale lipa, że się wszystko topi... Bo 2 stopnie na plusie. Akurat gdy ja przyjechałam to się topi! Ironia losu... Mimo to dzisiaj i tak był kulig. Ale nie pojechałam. bo był za wcześnie. ;P Spałam jeszcze. Ale w sobote w teren. :D Ale ten czas leci. Mam wrażenie, że już jutro będe stara i w ogóle. Nie wiem czemu. Tak jakoś. Paranoja... A i próbowałam nauczyć Alaskę spinów i jakoś kiepsko mi idzie... No cóż. Trzeba coś wymyślić!! ;)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz